O MNIE


Od z górą czterdziestu lat zajmuję się zawodowo i hobbystycznie sprzętem audio. Pierwsze swoje konstrukcje zbudowałem w czasach PRL, gdy łatwiej było wyliczyć, co w sklepach jest, niż to - czego nie ma.
Konstruowałem wzmacniacze i zestawy głośnikowe, zdarzało się, że tuningowałem seryjnie produkowane sprzęty.
Obecnie, gdy po latach powróciłem do słuchania płyt winylowych i bezskutecznie wśród gotowych urządzeń szukałem odpowiedniego przedwzmacniacza, przyszedł mi do głowy pomysł powrotu do technologii z ubiegłego wieku. Jeśli słuchamy analogowych płyt, dlaczego elektronika miałaby być oparta na cyfrowych podzespołach. Może właśnie warto spróbować skonstruować coś według starych schematów? I dlatego właśnie zdecydowałem się na wykonanie stosunkowo prostego przedwzmacniacza na tranzystorach.
Choć powstało już wiele egzemplarzy, to nadal jest to hand made - każdy egzemplarz wykonuję ręcznie z dbałością o szczegóły.
Dziś oferuję przedwzmacniacze Infera Mini w obudowach z aluminium, a także w obudowie drewnianej. Na zamówienie wykonuję przedwzmacniacze Infera One z bardziej luksusowym wykończeniem drewnianym, lepszymi wtykami i droższymi kondensatorami. W trakcie prób jest Infera MC - dodatkowy stopień wzmacniający do wkładek moving coil. Na zamówienie wykonuję przedwzmacniacze zbudowane na lampach elektronowych. Zajmuję się też renowacją sprzętu vintage.

Zdzisław Zelek

fblogo.png

Opinie użytkowników


Nie jestem może tak złotousty jak inni ale mogę z całą pewnością stwierdzić że ten pre, tchnął nowe życie w Grado Reference Platinium. Jednocześnie zniszczył, zdeptał i rozbił w pył Tube Box'a S II, który w porównaniu do Infery gra bardzo zlanym dźwiękiem bez głebi sceny. Natomiast Infera pozwoli na zbudowanie pełnej trójwymiarowości, oraz umożliwia poznanie moich płyt na nowo.
Dźwięk jaki wyciąga ten przedwzmacniacz z Grado powoduej że płyty Tangerine Dream jeżą włosy na rękach, a perkusja w Hellbilly Deluxe II jest pięknie rozstawiona na scenie.
Jak dla mnie to cudo DIY stało się obecnie głównym pre który raczej ciężko będzie czymś zastąpić, bez robienia dziury w portfelu.


Preamp z drewna (w środku na pewno ukryte elementy dyskretne, żadnych opampów) gra ciepło i dosyć łagodnie. Wysokich nie brakuje, ale się nie narzucają, nie są tak analityczne jak z nudy. Najwięcej uwag mam do płyty Davisa - trąbka mogłaby odrobinę bardziej ciąć po uszach, talerze wybrzmiewać bardziej soczyście, a kontrabas mógłby być bardziej obecny. Ale to wszystko - ODROBINĘ. W tej konfiguracji wieczorne słuchanie jest relaksem.
Do tego trzeba dodać scenę, fajnie rozbudowaną.
Miałem swego czasu phonoboksa PJ i pierwszą wersję ahajowego phonostage'a - ten preamp je miażdży.


Wydając dość okrągłą sumkę na przedwzmacniacz Infera, pomyślałem że czeka mnie przepinanie kabli i wiercenie się przy stosie płyt.
Zaopatrzyłem się na tę okazję w nową wkładkę Ortofon 2M Red i dawaj czadu ze słuchaniem. Kiedy byłem już rozgrzany a raczej moje uszy. Przepiąłem kable do Infera i...
Matko jedyna to jest przepaść. Siedzę zdumiony słuchając tak obszernej sceny stereo. Dźwięk jest piękny, czysty, szczegółowy, hi-het tak mocno różni się od reszty talerzy że... :o
Środek jest niebywale muzykalny z pięknymi harmoniami, wokali i instrumentów.
Bas mocno zróżnicowany, fantastycznie rozdziela dźwięki perkusji od dźwięków gitary basowej.
Ogólnie to w moim wieku, już ciężko mnie zaskoczyć a tu taka niespodzianka :)
To chyba w tym roku, najcelniej wydane pieniądze.


Opinie z Forum AudioCafe

INFERA MINI
Po przetestowaniu kilkunastu przedwzmacniaczy gramofonowych w moje ręce trafił produkt rodzimej wytwórni ze Słupska INFERA MINI. Po podłączeniu i przesłuchaniu kilkunastu bardzo dobrze znanych płyt - SZOK! To pierwsze urządzenie, które z dźwiękiem nie robi absolutnie nic poza odwróceniem krzywej RIAA i wzmocnieniem sygnału. I to nic nierobienie jest jego olbrzymią zaletą. Nie barwi, nie koloryzuje nie podbija żadnego pasma. Nie mogąc uwierzyć własnym uszom przeprowadziłem dokładne testy na oscyloskopie i analizatorze widma krzywej RIAA, charakterystyki liniowej oraz szumów własnych urządzenia. Wyniki potwierdziły idealność tego przedwzmacniacza. W zasadzie trudno charakteryzować brzmienie INFERY MINI, można jedynie rozwodzić się na temat realizacji poszczególnych nagrań (płyt), sesji nagraniowych czy jakości tłoczenia.
Nagrania zrealizowane przez Rudy Van Geldera brzmią hiperrealistycznie przenosząc nas do jego studia Englewood Cliffs, w masteringu Boba Ludwiga słychać studia Masterdisk, a dokonania na tym polu Bob Katza tylko utwierdzają, że ten preamp idealnie oddaje to co zostało nagrane. Płyty z wytwórni Deutsche Grammophon pokazują jak należy rejestrować klasyczną muzykę, a ECM - to po prostu brzmienie ECM. Nie sposób rozwodzić się nad wszystkimi, ale z całą stanowczością i przekonaniem mogę stwierdzić, że INFERA MINI to brakujące ogniwo w przyjemności obcowania z płytą analogową.
Brzmieniu tego preampa nie można nic zarzucić. Może tylko, że po latach poszukiwań dopiero teraz zaistniał w moim systemie. Nie można pominąć też walorów estetycznych, które uczynią ten przedmiot (mam nadzieję) obiektem pożądania nie tylko męskiej strony. Dodatkowy atut to możliwość dopasowania kolorystycznego do własnego wystroju i upodobania.
Gratuluję dokonania w dzisiejszych czasach dzieła skończonego, które bez wątpienia każdy meloman, audiofil czy po prostu ktoś spragniony idealnego odwzorowania swojej kolekcji płyt winylowych powinien mieć. /A.Podstawka/


A gdy dostaje się takie maile, jak ten poniżej, to naprawdę warto pracować.
Dobry wieczór Panie Zdzisławie!
Przedwzmacniacz dotarł do mnie. Z tą satysfakcją z zakupu trafił pan w 10 ! Jestem O-c-z-a-r-o-w-a-n-y Pańskim urządzeniem :) Brzmienie z tego małego pudełka tj coś wspaniałego. Gra to u mnie pod wzmacniaczem na 300B w Single Ended i gramofonem Project Debut Carbon z Ortofonem 2MRed - jest to mój pierwszy gramofon z prawdziwego zdarzenia , z lampą zgrywa się super - tworzy świetną przestrzeń , gra bardzo subtelnie ale nie ma dziur w żadnym z zakresów pasma….Będę polecał Pana urządzenie każdemu kto będzie szukał preampu gramofonowego - jest bajka! :)
Serdecznie pozdrawiam i życzę realizacji kolejnych projektów. Jeśli porwie się Pan na budowę jakiegoś lampowca - wzmacniacza to zgłaszam się na testy :)

Do usłyszenia
Mateusz i Piotr (ojciec i syn) z Poznania!

Przedwzmacniacz spełnia moje oczekiwania, mimo iż nie miałem okazji go porównać z innymi przedwzmacniaczami gramofonowymi. Dźwięk jest osadzony w przestrzeni, faktury instrumentów właściwe, jak i proporcje, wokale nienatarczywe z polotem zarówno żeńskie jak i męskie.Całość tworzy realny przekaz, a o to mi właśnie chodziło. /Allegro/
Bardzo dobrej klasy przedwzmacniacz gramofonowy. Scena jest realistyczna, ma swoje proporcje, instrumenty mają odpowiednią barwę. Wykonanie perfekcyjne. Za tę cenę ??? BOMBA!!! BEST BUY!!! /Allegro/
Serdecznie polecam!!! Produkt absolutnie wart swej ceny. Praktycznie nie ma konkurencji, również wśród dwukrotnie droższych konstrukcji. Wysyłka szybka a paczka dobrze zabezpieczona. POLECAM! /Allegro/
Świetny przedwzmacniacz gramofonowy za niewielkie pieniądze. Szybka pięknie zapakowana przesyłka.Polecam wszystkim a osobiście dziękuję. /Allegro/

licznik: 33798